W pięknie położonym zamku w Ogrodzieńcu w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej 17 września ma się odbyć koncert pod tytułem "Orlim szlakiem". Organizator - fundacja Orle Gniazdo. Na afiszu zaproszone zespoły: All Bandits, Szwadron97, Nordica, Pozytywka, Myśmy Rebelianci.

- W Nordice grają muzycy z grupy AgreSSiva 88. Zespół otwarcie popierał hitleryzm. Śpiewał o "białej kur... czarnucha", "wieszaniu Żydów". Albo: "To właśnie my, narodowi socjaliści, to waśnie my - biali rasiści" - przypomina Łukasz Wolny z sosnowieckiego okręgu Partii Razem. Szwadron97 w utworach wyśpiewuje m.in. o tym, że "Polscy Żydzi, czarni Polacy - wielokulturowość drogą unicestwienia!".

- To zespoły, które otwarcie nawołują do nienawiści i wrogości etnicznej. Rozmawiałem o tym z urzędnikami w Ogrodzieńcu, ale na moje wyjaśnienia pozostali głusi - mówi Wolny.

Marek Gądek, dyrektor gminnej spółki, która zarządza zamkiem, wyjaśnia, że to nie żadna demonstracja, tylko koncert. - Każdy rodzaj muzyki ma swojego odbiorcę. Protesty mogłyby się też pojawić, gdyby grał u nas Behemoth czy Maria Peszek. Czy mamy cenzurować wszystko, co się dzieje w świecie artystycznym? Jeśli ktoś słucha takich zespołów, to dlaczego mamy im zabronić występu? - pyta Gądek. Jego zdaniem przeciwnicy imprezy chcą jedynie "się wypromować i zbić kapitał polityczny". - Rozpowiadanie, że to faszystowskie zespoły, jest nadużyciem - uważa.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej