- Tu Tomasz Kaczmarek, niech pan nam już głowy nie zawraca, bo zawiadomię prokuraturę, że nas nachodzicie - głos jest poirytowany. Przed sekundą odebrał słuchawkę żonie Katarzynie, szefowej olsztyńskiego stowarzyszenia Helper. Urząd kontroli skarbowej podejrzewa je o zdefraudowanie części dotacji na remonty domów pomocy społecznej. W telefonie słychać głosy dzieci. Kobieta chciała rozmawiać, mąż nie pozwolił...

O tym, że prokuratura i policja badają, czy w stowarzyszeniu Katarzyny Kaczmarek (były agent CBA był tam pracownikiem) doszło do sprzeniewierzenia państwowych dotacji, wiadomo od roku. Zaczęło się od kontroli UKS na wniosek Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF). UKS kontrolował firmę budowlaną otrzymującą zlecenia na remonty domów pomocy, którymi opiekuje się stowarzyszenie.

"Wyborcza" ujawnia ustalenia tej kontroli. Stały się one podstawą śledztwa prokuratorskiego. 22 maja 2014 r. GIIF powiadomił skarbówkę o "podejrzanych transakcjach na rachunkach stowarzyszenia Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper w Olsztynie i osoby fizycznej Henryka Czerwińskiego prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą DKM Henryk Czerwiński".
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej