Zakaz ks. Jacek Międlar dostał od przełożonych w styczniu, od tego momentu jego profil milczał. Dodatkowo od kwietnia przełożeni zakonni zaostrzyli zakaz - zabronili mu "jakichkolwiek wystąpień publicznych (.), a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych."

Niepokorny ksiądz-narodowiec zakaz jednak złamał. Od kilku dni publikuje na nowo. "Ty się nadajesz na żydowskiego agenta" - napisał do jednego z internautów; bronił gestu "Heil Hitler", twierdząc, że to "salut rzymski, gest pokojowego pozdrowienia charakterystyczny dla polskich narodowców."
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej