Rocznik 1917. Najstarszy stopniem i jeden z najstarszych wiekiem weteranów Powstania Warszawskiego. Mieszka w skromnym domku pod Warszawą, od kilku lat porusza się na wózku, prawie nie słyszy.

Drugą wojnę światową zaczynał jako zawodowy oficer Wojska Polskiego, po Wrześniu przeszedł do konspiracji, w Powstaniu Warszawskim walczył w zgrupowaniu "Radosław".

Kilka razy ranny, dwukrotny kawaler Virtuti Militari i Krzyża Walecznych, odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Orderem Odrodzenia Polski. Ostatnie lata zepsute ma przez lustratorów z prawicowych mediów oraz IPN, który zaciągnął go przed sąd pod zarzutem "kłamstwa lustracyjnego".

Kiedy jeszcze mógł się bronić, Ścibor-Rylski tłumaczył, że po wojnie kontakty z bezpieką podjął w ramach zadania wyznaczonego mu przez dowódców z konspiracji. Wykorzystywał je też do ostrzegania dawnych kolegów przed represjami. Niestety, świadkowie nie żyją, a lustratorzy uznali, że oskarżenie blisko stuletniego, schorowanego weterana jest dla IPN priorytetem.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej