- Poprosiłam szefową mojej kancelarii minister Beatę Kempę o zwrócenie się do kierownictwa klubu PiS w tej sprawie. Chodzi o zmniejszenie proponowanego uposażenie premiera. Ta podwyżka jest w mojej ocenie za daleko idąca. W projekcie poselskim konieczne są zmiany - powiedziała portalowi wPolityce.pl premier.

Portal dodaje, że zmiana wskaźników dotyczących pensji premiera spowodowałaby obniżkę jej podwyżki o połowę. Obecnie premier zarabia ok. 16,7 tys. zł brutto. Zgodnie z podwyżką miałaby dostać ok. 24,1 tys. zł, a więc o ok. 7,4 tys. zł więcej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej