We wrześniu 2017 r. zgodnie z planem minister edukacji Anny Zalewskiej rozpocznie się wygaszanie gimnazjów. Jednak prawdziwe kłopoty zaczną się w 2019 r. To wtedy ostatni absolwenci starego gimnazjum i pierwsi absolwenci nowej ósmej klasy jednocześnie ruszą do liceów i techników.

Razem to aż 726 tys. dzieci, a nie jak dotąd ok. 350 tys. Największy problem dotyczy szkół prestiżowych, w których dotąd co roku uruchamiano np. po sześć równoległych klas. W 2019 r. potrzeba by było ich dwa razy więcej.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej