Szef MSWiA rano skomentował zamach w Nicei, w którym zginęły co najmniej 84 osoby, a 202 zostały ranne. - To efekt polityki multi-kulti i poprawności politycznej. Trzeba rzeczy nazywać po imieniu, bo poprawność polityczna zgubi Europę - mówił minister. I kontynuował:

- Jakie wnioski wyciągnięto po zamachach w Paryżu? Zorganizowano marsze, malowano kwiatki na chodnikach w różne kolory, kredkami o kolorach tęczy. Dla mnie to jest bardzo wyraźne nawiązanie do LGBT. Po zamachach rozpłakała się pani Mogherini, wysoki komisarz do spraw międzynarodowych. Czy to jest odpowiednia reakcja? Moim zdaniem nie. Dopytywany, jaka według niego powinna być ta reakcja, nie odpowiedział.

Błaszczak nie będzie doradzał francuskim służbom

Dziś w programie Konrada Piaseckiego "Piaskiem po oczach" w TVN 24 dziennikarz powtórzył to pytanie. Jednak i tym razem minister uchylał się od odpowiedzi.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej