Do krwawego zamachu doszło w Nicei w czwartek tuż przed północą. Rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi świętujących 14 lipca. To kolejny w ostatnim czasie zamach terrorystyczny we Francji po atakach w Paryżu 13 listopada 2015 roku. Lokalna gazeta "Nice Matin" zidentyfikowała napastnika jako 31-letniego mieszkańca Nicei tunezyjskiego pochodzenia, ale policja nie potwierdziła jeszcze tożsamości zamachowca.

Błaszczak: Zamach w Nicei to konsekwencja polityki multi-kulti, polityki poprawności politycznej

Za to pośrednich winnych zamachu znalazł już dziś polski minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak. W porannym programie "Polityczne graffiti" w stacji Polsat News minister rządu Beaty Szydło wykorzystał zamach w Nicei do ideologicznego ataku. Na celowniku ministra znalazły się m.in. multi-kulti i poprawność polityczna.

- Nie wyciągnięto wniosków z poprzednich zamachów, tych w Paryżu i Brukseli - mówił Błaszczak. I dalej perorował: - Pani Federica Mogherini [szefowa dyplomacji UE] zalewa się łzami, kiedy podświetla się wieżę Eiffla, Hanna Gronkiewicz-Waltz podświetla Pałac Kultury - kpił Błaszczak. I dodawał: - To jest konsekwencja polityki multi-kulti, polityki poprawności politycznej. Nie ma perspektyw do opanowania tej sytuacji, nie widać ich.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej