Agnieszka Kublik: "Wiadomości" TVP osiągnęły skutek odwrotny do zamierzonego. Cenzurując wypowiedź amerykańskiego prezydenta Baraka Obamy o polskich problemach z praworządnością, niezależnymi mediami i władzą sądowniczą, udowodniły, że media publiczne nie są niezależne od władzy. To kompromituje "Wiadomości"?

Jan Dworak: Tak, to ostre określenie, w tym przypadku uprawnione. I to niezależnie od tego, czyje i jakie słowa zostały ocenzurowane przez redaktorów dziennika. Można różnie interpretować czyjeś wypowiedzi, ale ich przeinaczanie lub cenzurowanie dziennikarsko i etycznie dyskwalifikuje tego, kto to robi.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej