KGHM to jedna z największych polskich firm i największy pracodawca na Dolnym Śląsku. Za każdym razem, gdy zmienia się w Polsce rząd, kombinat wraz z całą masą należących do niego spółek przechodzą prawdziwą kadrową rewolucję. Takiej "dobrej zmiany" nie było jednak w Polskiej Miedzi jeszcze nigdy.

Najpierw, w połowie stycznia, pochodzący ze stolicy Dolnego Śląska pisowski minister skarbu Dawid Jackiewicz wymienił radę nadzorczą KGHM. Wprowadził do niej m.in. Dominika Hunka , swojego pełnomocnika z czasów, gdy sądził się z redaktorem naczelnym wrocławskiego dodatku "Wyborczej" o niepochlebny dla siebie komentarz (proces przegrał). Do rady weszli również Michał Czarnik z kojarzonego z PiS Klubu Jagiellońskiego, Cezary Godziuk z komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2010 roku i Miłosz Stanisławski , radny PiS z warszawskiej dzielnicy Targówek, były rzecznik obrońców smoleńskiego krzyża z Krakowskiego Przedmieścia.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej