Chodzi o wtorkowy wpis odnoszący się do słów Lecha Wałęsy, który po przystąpieniu do Komitetu Obrony Demokracji zagroził przyjmującym stanowiska od łamiącego prawo układu: "to się skończy i wytniemy was z korzeniami, wyrwiemy od sołtysa do ministra". Tarczyński na Twitterze tak na to odpowiedział: "Bolek mówi przez media do posła na sejm RP, że ? wyrwie mnie z korzeniami ?. Zapraszam Cię na solo bydlaku!".

Wpis wywołał mnóstwo komentarzy w sieci. Zareagował m.in. Tomasz Lis, naczelny "Newsweeka": "Tarczyński? Chcesz na solo? Zapraszam". I jemu poseł PiS nie pozostał dłużny: "Chcę. Z Tobą bezrobotny leszczu. Przyjmuję zaproszenie i zrobię Ci jesień średniowiecza. Gdzie? Zgadnij Einsteinie".

W środę zareagował szef klubu PiS Ryszard Terlecki. - To skandaliczna wypowiedź. My nie akceptujemy takiego języka, takich form reagowania nawet na ostre wypowiedzi innych polityków. Skierowaliśmy tę sprawę do naszej wewnętrznej komisji i mam nadzieję, że poseł zostanie przywołany do porządku - mówił. - Trudno w tej chwili ocenić stan pana posła, czy to była wypowiedź, która świadczy o jego nieodpowiedzialności, czy też o jakimś chwilowym zaburzeniu emocjonalnym czy umysłowym - dodał.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej