Jarosław Kret dowiedział się o tym przypadkiem, nie było jego nazwiska w lipcowym grafiku. Szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej TVP Mariusz Pilis nie rozmawiał z Kretem, kilka razy odwoływał umówione wcześniej spotkania.

Jarosław Kret: Już w TVP nie dało się oddychać

Kret nie był na etacie w TVP, jego umowa (kolejna półroczna) kończyła się 30 czerwca. Kret nie wie, z jakiego powodu TVP postanowiła nie odnawiać z nim umowy. I mówi, że już go to nie interesuje.

- Nie chcę wiedzieć, atmosfera była coraz gorsza, nie dało się oddychać, było mi już tam duszno - mówi Kret "Wyborczej".

Beata Tadla, partnerka Kreta - była prezenterka "Wiadomości", która została zwolniona na początku roku, kiedy rząd przejął media publiczne, a na czele TVP stanął Jacek Kurski - napisała na Twitterze: "Jarek Kret już nie powie Państwu, jaka będzie pogoda. Dobra zmiana zmiata go bez słowa...".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej