Przez lata Antoni Macierewicz - wbrew swojemu publicznemu wizerunkowi - blisko współpracował z Robertem Luśnią, uznanym w 2005 r. przez sąd za płatnego informatora SB o pseudonimie "Nonparel". Formalnie rzecz biorąc, Macierewicz współpracuje z nim i dzisiaj, gdy jest ministrem obrony narodowej. Sam wciąż zasiada w radzie fundacji Głos, co własnoręcznie wpisuje do oświadczeń majątkowych. A w niej prezesem zarządu jest Luśnia, co potwierdzają akta w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Stali w grupie, przywitali się

Po opublikowaniu 18 czerwca naszego artykułu "Antoni Macierewicz, jego firma i jego TW" rzecznik ministra Bartłomiej Misiewicz oznajmił, że obecny szef MON zerwał wszelkie kontakty z Luśnią po ujawnieniu współpracy tego ostatniego z SB.

Zgłosił się jednak do nas Maciej Wrześniowski, działacz i drukarz antykomunistycznego podziemia w latach 1982-85. Zatrzymywano go i aresztowano. Siedział m.in. w więzieniu na warszawskiej Białołęce, w areszcie przy Rakowieckiej prowadził strajk głodowy.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej