Należące do ministra budynki z zabytkowej czerwonej cegły stoją w centrum Tuczna. Piękna działka obok zabytkowego kościoła, murowane schody, drewutnia, obszerne miejsce do grilla, rybacka łódź przerobiona na altanę. Okna i dach aż błyszczą nowością. Chociaż miejscowość leży ponad 450 km od Warszawy, to właśnie tutaj Szyszko chętnie spędza wolny czas. W malowniczo położonym na Pojezierzu Wałecko-Myśliborskim Tucznie czuje się najlepiej. Zaprasza dziennikarzy na plenerowe spotkania, unijnych ministrów na obrady. Do Tuczna na konferencje jeździł kilka tygodni temu wicepremier Morawiecki.

Okazuje się jednak, że o ile w oświadczeniach majątkowych minister zawsze dokładnie podaje wartość wspomnianego rodzinnego domu (ok. 350 tys. zł), precyzyjnie wylicza, za ile i kiedy kupił hektary, to nigdy nie informuje, ile jest warta stodoła. Tymczasem według agentów nieruchomości z pobliskiego Wałcza czy Piły taka nieruchomość, malowniczo położona, warta jest co najmniej pół miliona" - donosi tygodnik.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej