Były poseł Samoobrony Mateusz Piskorski, szef prorosyjskiej partii Zmiana, drugi tydzień siedzi w areszcie. Jest pierwszym w Polsce liderem partii politycznej zatrzymanym pod zarzutem szpiegostwa. 17 maja, w dniu zatrzymania Piskorskiego, ABW przesłuchała też pięcioro członków władz jego partii. Jak dowiaduje się "Wyborcza", wszyscy byli pytani o kontakty z działaczami podobnych organizacji w Europie.

Funkcjonariuszy interesowały konkretne nazwiska. Z Niemiec: Manuel Ochsenreiter (redaktor naczelny skrajnie prawicowego miesięcznika "Zuerst!", obserwator tzw. referendum na Krymie, który przekonywał, że nie ma tam rosyjskiej okupacji), Piotr Łuczak (Polak z pochodzenia, z niemieckiej Die Linke, lewicowego ugrupowania, które również ma w programie opuszczenie struktur NATO) i Anna Eurdová, czeska socjaldemokratka.

Pytano też o relacje z Partią Zjednoczonej Rumunii, z L'udovą straną ze Słowacji oraz z Węgierskim Ruchem Rewolucyjnym. Podobnie jak Zmiana są to przeciwnicy obecności wojsk amerykańskich w naszej części Europy. Wśród ich zwolenników są zarówno osoby o poglądach skrajnie lewicowych, jak i narodowcy. Łączy ich idea współpracy z Rosją Putina. Co ważne, ich członkowie prowadzili z polską Zmianą rozmowy o przyjeździe do Warszawy, by protestować w czasie lipcowego szczytu NATO.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej