Dziennikarz, który gościł dziś wicepremiera i ministra nauki i szkolnictwa wyższego w TVP 1 Jarosława Gowina, nie był dla niego łaskawy. Zaczął rozmowę od pytania o jego zaangażowanie w legalizację rozgrywek pokerowych i ułatwienia dla firm bukmacherskich (projekt ustawy przygotowała jego partia Polska Razem), przy czym ocenił, że ta tematyka nie jest pokrewna jego ministerstwu. Przypomniał także, że Gowin, będąc jeszcze politykiem Platformy Obywatelskiej, głosował za tzw. ustawą hazardową przygotowaną przez rząd Donalda Tuska (Gowin tłumaczył, że przekonał się o szkodliwości tej ustawy).

Dziennikarz przypomina słowa o "zemście postkomunistów"

Następnie dziennikarz TVP 1 zapytał Gowina, czy "wciąż z chęcią chce stanąć przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold", jak zapewniał w zeszłym tygodniu w radiowej Trójce. Powołanie komisji zapowiedziała premier Beata Szydło. Gdy wybuchła afera, Gowin był ministrem sprawiedliwości z ramienia PO.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej