Jakie są te "jedyne rozsądne" wnioski, nie dopowiada. Ale od kiedy Nielsen pokazuje, że telewizja zarządzana przez Kurskiego traci oglądalność, nieoficjalnie mówi się na Woronicza o utworzeniu nowej firmy badawczej.

O jakie kody pocztowe chodzi? Kiedy Nielsen po raz kolejny opublikował dane, że oglądalność TVP spada, np. "Wiadomości" aż o 14 proc., licząc rok do roku, Kurski oskarżył Nielsena o zaniżanie wyników oglądalności.

- Dziś oglądalność mierzy jedna zagraniczna firma prywatna, która uznaje, że grupa komercyjna to widzowie w wieku 16-49 lat. Czyli ja od paru dni się nie łapię. A przecież moja siła nabywcza jest wielokrotnie większa niż moich dzieci. Nie mówiąc już, że 20 proc. rynku reklam to leki, co wręcz powinno premiować grupę senioralną, która jest wierna TVP, a dzieje się odwrotnie. Kto się zgodził na tak absurdalne rozwiązanie, korzystne dla nadawców prywatnych? - mówił kilka tygodni temu Kurski w rozmowie z wSieci. Później tłumaczył, że to "niefortunny skrót". I zapewniał, że "jest otwarty na dobrą współpracę" z firmą Nielsen.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej