Sobotnia manifestacja opozycji i KOD była największa po 1989 r. Według warszawskiego ratusza wzięło w niej udział 240 tys. osób, policja twierdzi, że 45 tysięcy (choć dodaje, że to obliczenia jedynie z placu Piłsudskiego w szczytowym momencie manifestacji, bez ludzi, którzy wciąż szli ulicami).

Z naszych informacji wynika, że we wtorek, czyli po demonstracji, policjanci w Płocku rozpytywali niektórych przewoźników o wynajem autokarów na marsz. - Tak, mieliśmy telefon z policji w tej sprawie - potwierdza "Wyborczej" Anna Kicińska, rzeczniczka prasowa Komunikacji Miejskiej w Płocku. - Policjant z płockiej komendy telefonował kilka razy do różnych osób.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej