Takiego spektaklu w polskim Sejmie jeszcze nie było. Po pół roku rządzenia PiS rozliczył oba rządy PO-PSL. Raport nazywany szumnie "audytem" był zapowiadany od dawna, ale dopiero pod koniec ubiegłego tygodnia ministrowie dostali z kancelarii premiera ponaglenie, że mają dostarczyć podsumowania w swoich działkach. Dopiero w poniedziałek, na posiedzeniu Konwentu Seniorów, o planach PiS dt. audytu dowiedziała się opozycja.

Według PO PiS chciał przykryć sobotnią manifestację KOD i opozycji, jedną z najliczniejszych po 1989 r., a także spodziewany w piątek rating agencji Moody's, który może być niekorzystny dla Polski. Opozycja nie miała pojęcia, że premier i ministrowie PiS będą przemawiać cały dzień. - Debata została wymyślona tak, byśmy mogli odnieść się do zarzutów dopiero po wieczornych serwisach informacyjnych - narzekał poseł PO Cezary Tomczyk.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej