To nie jest oczywiście prognoza wyborcza, bo takiej koalicji nie ma, nie wiadomo, czy powstanie i kto miałby ją tworzyć. Nasz sondaż mierzy stan nastrojów społecznych.

Ankieterzy TNS pytali Polaków we wtorek, trzy dni po ogromnym marszu KOD-u i opozycji - pewnie największym proteście po 1989 r. - jak by zagłosowali, gdyby pojawiła się wspólna lista PO, Nowoczesnej, PSL, Twojego Ruchu i SLD. Nie włączyliśmy do niej Partii Razem, bo istotą jej działania jest być osobno. Ani ugrupowania Kukiz'15, ponieważ ta partia nie bierze udziału w protestach przeciwko niszczeniu państwa prawa przez PiS (prezydent Andrzej Duda nie przyjmuje ślubowania od trzech prawomocnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a premier Beata Szydło nie publikuje wyroków TK).



Na razie o ewentualnym jednolitym bloku mówili liderzy dwóch największych parlamentarnych sił opozycyjnych - Grzegorz Schetyna (PO) i Ryszard Petru (Nowoczesna). Podczas sobotniego marszu Schetyna wspomniał o "wspólnej koalicji" głównych sił opozycyjnych i "byciu razem". Petru deklarował: "Jesteśmy w stanie stworzyć wspólną koalicję z KOD-em, PO, lewicą, z PSL", "żeby wygrać z tą podłą zmianą".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej