Wystąpienie Kamińskiego było chyba najbardziej oklaskiwane przez PiS. Posłowie partii rządzącej nie tylko długo bili brawa, ale też wszyscy - łącznie z Jarosławem Kaczyńskim - wstali.

Koordynator roztoczył przed Sejmem wizję represyjnego państwa po rządami PO-PSL

O ABW kierowanej przez gen. Krzysztofa Bondaryka

- Inwigilacja legalnych zgromadzeń: ABW miała prowadzić działania operacyjne "wobec uczestników legalnych zgromadzeń publicznych". Przykład: marsz "Obudź się, Polsko" przeprowadzony w 2012 r. przez PiS, "Solidarność" i Radio Maryja. ABW miała zbierać szczegółowe informacje o uczestnikach tego marszu, jego organizatorach, firmach przewozowych, numerach autokarów. W tych ostatnich ABW miała również umieścić swoich agentów, którzy potem pisali raporty. Inwigilowane miały być też obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych, Narodowych Sił Zbrojnych i marsze Ruchów Obrońców Życia. ABW miała zgromadzić szczegółowe dane "setek uczestników i organizatorów demonstracji". Osobnym środowiskiem rozpracowywanym przez ABW na polecenie samego Bondaryka mieli być też obrońcy krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. Wśród nich też mieli być tajni współpracownicy służb.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej