Zobacz, jak na żywo relacjonowaliśmy marsz KOD i opozycji >>>

Według najnowszych danych ratusza liczba uczestników marszu wyniosła 240 tys. Gdy czoło marszu dochodziło do sceny na placu Piłsudskiego, ostatni ludzie wychodzili dopiero spod sceny na placu Na Rozdrożu, który oddalony jest o 3 km. - To największa demonstracja w wolnej Polsce - ocenił ze sceny na placu Piłsudskiego Grzegorz Schetyna (PO).

Podobnie jak podczas poprzednich marszów opozycji warszawska policja podała niższe dane - według jej rzecznika uczestników marszu było jedynie 45 tys. osób.





Nie ma zgody na żelazną kurtynę, na odrzucenie nas od Europy

Po godz. 13 przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów rozpoczęła się manifestacja "Jesteśmy i będziemy w Europie", współorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji oraz partie opozycyjne: PO, Nowoczesną, PSL i SLD. Brały w nim też udział m.in. stowarzyszenie Inicjatywa Polska oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego. Jak zapowiadał lider KOD Mateusz Kijowski, marsz był po to, by zamanifestować różnorodność, gotowość do dialogu, zgodę wobec najważniejszych wartości - tych, które, według niego, "w tej chwili są stawiane w wątpliwość przez rządzącą partię".
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej