Według Tvn24.pl rzeczniczka tłumaczyła, że w samochodzie znajdował się karton z podwójnym dnem i to właśnie tam zostały schowane race mające stanowić później oprawę kibiców Lecha Poznań. Potwierdziła też, że pojazd był akredytowany przez Polski Związek Piłki Nożnej. Jak dodała, wszystkie dokumenty w tej sprawie zostały przekazane policji.

Mariusz Mrozek ze stołecznej policji potwierdził, że funkcjonariusze otrzymali wniosek o ukaranie jednej osoby, która próbowała wwieźć race na stadion.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej