W wystąpieniu podczas uroczystości na placu Zamkowym w Warszawie prezydent Andrzej Duda mówił wczoraj o Konstytucji 3 maja jako konstytucji "Polski suwerennej, Polski niepodległej, Polski równych stanów". Jak podkreślał, ówczesne "budowanie silnej Rzeczypospolitej" nie było walką zbrojną, ale walką parlamentarną - dyskusją stronnictw. - A przede wszystkim, co najważniejsze, to była debata, która zakończyła się zrozumieniem i porozumieniem zdecydowanej większości. Zrozumieniem faktycznie trudnej sytuacji, w jakiej Polska wówczas się znalazła - zaznaczył.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej