Po serii podpaleń mieszkań cudzoziemców w Białymstoku Bartłomiej Sienkiewicz, szef MSW poprzedniego rządu, zapowiedział w maju 2013 r. zrobienie porządku z białostockimi faszyzującymi skinami i kibolami. Po trzech latach prokuratura może się wreszcie pochwalić wynikami śledztwa: 102 osoby zatrzymane, ok. 200 zarzutów. Materiał dowodowy jest na tyle mocny, że podejrzanych można było wypuścić z aresztu tymczasowego.

Nagrania z pierwszych zatrzymań w 2014 r. robią wrażenie.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej