Przesłuchanie polsko-amerykańskiego naukowca, eksperta ds. historii zagłady Żydów, miało pozwolić prokuratorowi na ustalenie, czy uczony publicznie obraził polski naród twierdzeniem, że podczas drugiej wojny światowej Polacy "zabili więcej Żydów niż Niemców".

Taką tezę Gross postawił w opublikowanym we wrześniu 2015 r. w niemieckim dzienniku "Die Welt" artykule "Europejczycy Wschodni nie mają wstydu". Stwierdził, że "Polska nie chce uchodźców, bo nie rozliczyła się ze zbrodni na Żydach".

Artykuł został skrytykowany przez wielu naukowców i publicystów, w tym Bartosza T. Wielińskiego z "Wyborczej". Do prokuratury wpłynęło też 166 zawiadomień o popełnieniu przez naukowca przestępstwa publicznego znieważania narodu polskiego. Złożyły je osoby prywatne, a także fundacje i stowarzyszenia, np. Polski Klub Patriotyczny.

Początkowo śledztwo w tej sprawie prowadziły Prokuratura Okręgowa w Warszawie i Prokuratura Rejonowa w Katowicach. Stołeczni śledczy uznali jednak, że postępowanie na Śląsku wszczęto wcześniej, więc przekazali zgromadzone przez siebie materiały do Katowic. W lutym śledztwo z rejonu przejęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. 
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej