System opieki nad najmłodszymi dziećmi w Polsce jest jak domino. Rząd PiS, pozwalając rodzicom na pozostawienie sześciolatków w przedszkolach, przewrócił pierwszy klocek. W niektórych gminach, szczególnie w dużych miastach, może zabraknąć miejsc dla trzylatków.

Szczegółowe dane będą znane w połowie kwietnia, gdy skończy się rekrutacja. Ale z miast wojewódzkich już napływają niepokojące sygnały, np. w Poznaniu z kwitkiem odesłano ponad 900 rodziców, w Białymstoku - 140.

A kostki domina przewracają się dalej. Przepełnione przedszkola w części gmin będą oznaczać brak miejsc w żłobkach.

Opiekunka za 500 złotych

- Od samego początku mówiłam, że nie obawiam się, że program 500 plus stanie się czynnikiem dezaktywującym na rynku pracy. Raczej odwrotnie, dzięki niemu rodzinę stać, żeby posłać dziecko do przedszkola, opłacić żłobek czy skorzystać z indywidualnej opiekunki - mówiła w tym tygodniu minister Elżbieta Rafalska.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej