W ciągu stu pierwszych dni Sejmu obecnej kadencji odbyło się 11 posiedzeń. Na podstawie stenogramów sejmowych serwis MamPrawoWiedziec.pl wyliczył, kto komu ile razy w tym czasie przerywał wystąpienia. Okazuje się, że niektórzy parlamentarzyści więcej mieli do wykrzyczenia z ław poselskich niż do powiedzenia z mównicy sejmowej.

Krystyna Pawłowicz: "Nie drzyj się", "Dziecko, dziecko...", "Siadaj"

Takim przypadkiem jest Krystyna Pawłowicz. Choć sama przemawiała tylko raz, wypowiedzi innych osób przerwała aż 466 razy.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej