Od listopada ubiegłego roku w cyklu "Zatoka Świń" piszemy o związkach Marcina T. i jego pieniędzy z przestępczą działalnością słynnego już łowcy nastolatek z Sopotu "Krystka". Siedzący od listopada w areszcie łowca - oficjalnie 38-letni bezrobotny kryminalista Krystian W. - był kierowcą prowadzącej kluby firmy Art Invest, która należała początkowo do Marcina T. i jego siostry Natalii T.-S., potem już głównie do niej. Był także prezesem spółki córki Art Investu o nazwie Gastronom-Mahiki. Faktycznie zajmował się naganianiem bardzo młodych dziewcząt do klubów związanych z Art Investem i rodzeństwem T.

Wabił je, prezentując w sieci swoje zdjęcia na jachcie motorowym prywatnego domu kultury Zatoka Sztuki, w drogich samochodach Art Investu i na ekskluzywnych dyskotekach w klubach związanych z Natalią T. Zapewniał 14- i 15-latki, zresztą zgodnie z prawdą, że może je za darmo wprowadzić na imprezy dla dorosłych, załatwić pracę modelek w klubach itd. Zwabione nastolatki - zwykle z niebogatych rodzin - skłaniał lub zmuszał do seksu, zbliżenia nagrywał, by potem dziewczynki szantażować. Jedna z nich - 14-letnia Anaid Tutguszjan - popełniła rok temu samobójstwo, dzień po "rozmowie kwalifikacyjnej" z "Krystkiem".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej