"Dobra zmiana" rozkręca się w prokuraturze od poniedziałku, gdy Bogdan Święczkowski dostał nominację na prokuratora krajowego. Już następnego dnia część prokuratorów z likwidowanej Prokuratury Generalnej została zdegradowana - dostali nowy przydział najczęściej w prokuraturach rejonowych, czyli na prokuratorskim dole. Jest tam najwięcej pracy, ale śledztwa często dotyczą prostych spraw.

O pierwszych zdegradowanych śledczych pisaliśmy w środę. Na razie odesłano z Prokuratury Generalnej do nowych miejsc 17 osób, w tym Marzenę Kowalską, zastępcę prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, która zajmowała się przestępczością zorganizowaną. Trafiła do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Nadal nie wiadomo, gdzie wyślą drugiego zastępcę Seremeta - Marka Jamrogowicza. Mówi się o Prokuraturze Okręgowej w Krakowie lub Warszawie.

Krzysztof Karsznicki, który był kandydatem Krajowej Rady Sądownictwa na następcę Seremeta (prezydent nie powołał następcy, bo PiS zlikwidował niezależną prokuraturę), początkowo miał iść do prokuratury rejonowej. Będzie jednak pracował w regionalnej w Łodzi. Jego kontrkandydatka wystawiona przez środowisko prokuratorskie Irena Łozowicka dostała przydział do prokuratury okręgowej w Łodzi.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej