Brak publikacji to złamanie prawa

Sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia":

- Nie wyobrażam sobie, żeby teraz sędziowie nie uznawali wyroków Trybunału Konstytucyjnego, który będzie orzekał na podstawie poprzedniej ustawy, sprzed nowelizacji autorstwa PiS.

Sędziowie sądów powszechnych są w tej samej sytuacji co Trybunał, bo nam też podsądny czy strona może zarzucić, że nie uznaje wyroku, bo mu się nie podoba. Czy o to chodzi, by nie były szanowane wyroki sądów?

To żenujące, że władza mówi, że nie uznaje wyroku. To Trybunał Konstytucyjny ma kontrolę nad ustawodawstwem Sejmu, a nie władze polityczne. Wyroki Trybunału trzeba stosować, to nie spotkania towarzyskie.

Co jeśli rząd nie opublikuje tego i kolejnych wyroków Trybunału w Dzienniku Ustaw? Nie będę się oglądał na to, czy ktoś opublikuje wyrok. Brak publikacji będzie złamaniem prawa. To tak, jakby oskarżony wyrwał wyrok z rąk sędziego, porwał go i powiedział, że wyroku nie ma, więc nie podlega karze.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej