Prokuratura Krajowa, która zastąpiła 4 marca niezależną Prokuraturę Generalną i będzie podlegać ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, ma już szefa - Bogdana Święczkowskiego, zaufanego Ziobry, b. szefa ABW.

Będzie pierwszym zastępcą Ziobry jako prokuratora generalnego. Kolejni zastępcy to Marek Pasionek (odpowiada za pion przestępczości zorganizowanej i korupcji, zajmował się śledztwem smoleńskim na wstępnym etapie), Krzysztof Sierak (za pierwszego rządu PiS był w Prokuraturze Krajowej) i Robert Hernand. Ten ostatni był zastępcą Andrzej Seremeta, odpowiadał za sprawy konstytucyjne, za pierwszego rządu PiS był kojarzony z frakcją ziobrystów. Tak się składa, że wszyscy zastępcy Ziobry zaczynali jako prokuratorzy na Śląsku.

Szefem pionu śledczego IPN nadal będzie Dariusz Gabrel.

Nowe szefostwo zaczęło czystki personalne. Zdegradowanych - przeniesionych do prokuratur niższego rzędu - może być nawet do 30 osób, czyli blisko połowa z likwidowanej Prokuratury Generalnej. Zdegradowani śledczy zachowają tytuł byłego prokuratora Prokuratury Generalnej i pensję, ale trudno będzie im się odnaleźć np. w prokuraturze rejonowej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej