W środę w Strasburgu wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Stępkowski zażądał, by Komisja Wenecka przełożyła publikację raportu o trzy miesiące. Argumentował, że przeciek projektu opinii do "Gazety Wyborczej" podważył zaufanie do Komisji Weneckiej i że trzeba czasu, by "uniknąć atmosfery wzmożonej walki politycznej".

W opublikowanym przez nas w sobotę projekcie opinii - który otrzymały 122 osoby - Komisja stwierdza, że "naprawcze" działania PiS w Trybunale Konstytucyjnym zagrażają praworządności i demokracji w Polsce.

Wczoraj Biuro Komisji Weneckiej potwierdziło, że w sprawie opinii o Polsce będzie się ona trzymać pierwotnych planów. Dowiedzieliśmy się, że ta decyzja była konsultowana telefonicznie z szefem Komisji Giannim Buquicchio.

Nasi rozmówcy w Radzie Europy mówią, że "przeciek" nie ma żadnego wpływu na treść opinii.

- Nie zdarzyło się nic, co uzasadniałoby odroczenie decyzji Komisji Weneckiej, w Polsce nie zmieniono ocenianego przez Komisję prawa - usłyszeliśmy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej