Anna Grodzka: Empatycznie, żeby nie zwariować, wybaczam panu, panie prezydencie

- A fuj, Lechu! Obruszyłam się, kiedy usłyszałam w telewizji, jak prezydent Wałęsa - dla wielu pomnik polskiej demokracji - zapytany, "czy homoseksualista powinien siedzieć w ostatniej ławie w Sejmie?", odparł: "Oczywiście, że tak. Jak sprawiedliwość to sprawiedliwość. (...) A nawet jeszcze za murem. Jestem demokratą w stu procentach, ale nie żeby jeden procent wchodził mi na głowę".

Zupełnie nie zdziwiła mnie homofobia naszego byłego prezydenta. No cóż innego mogłam się po nim spodziewać! Wałęsa nie jest człowiekiem z mojej bajki. Jestem ateistką. Zatem wybaczam błądzącym odruchowo - i z przekonaniem, i z zasady. Gdybym zbłąkanych w naszym kraju potępiała, musiałabym...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.