W czwartek przed Sądem Okręgowym w Sieradzu miał się rozpocząć proces osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która według prokuratora trudniła się ściąganiem haraczy, wymuszeniami rozbójniczymi i wymuszeniami zwrotu wierzytelności. Miał, bo dwóch najważniejszych oskarżonych w ostatniej chwili przysłało zwolnienia lekarskie. Następna rozprawa 10 marca.

Jak ustalili śledczy, grupa Macieja C. nie przebierała w środkach. Kilkanaście tomów akt zawiera m.in. opisy wywożenia ludzi do lasu i tam zmuszania do podpisywania różnych dokumentów.

W aktach sprawy są zdjęcia oskarżonych: to dobrze zbudowani, często ogoleni na łyso mężczyźni. Z nimi na ławie oskarżonych usiadł Daniel Obajtek. Nie pasuje do reszty. Elegancko ubrany w modnie skrojony garnitur, mniej postawny niż reszta, zgadza się na publikowanie wizerunku. W listopadzie premier Beata Szydło powołała go na p.o. prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jest oskarżony o łapówkarstwo i oszustwo.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej