Kotlińskiego zatrzymali w poniedziałek policjanci z CBŚ działający na zlecenie prokuratury w Łodzi. Jak podaje redakcja "FiM", funkcjonariusze przez 11 godzin przeszukiwali jej biuro, zabierając twarde dyski z komputerów i dokumenty księgowe. "Traktujemy działania władz jako nadużycie i próbę sparaliżowania pracy jednego z nielicznych w Polsce pism niezależnych" - napisał w komunikacie wydawca tygodnika. Według informacji "FiM" policja przeszukała biurka dziennikarzy, a kilku z nich zostało przesłuchanych.

Policja i prokuratura nie udzielają informacji na temat szczegółów sprawy. Zastrzegają tylko, że nie ma ona związku ani z dziennikarstwem, ani z polityką.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zatrzymani zostali Kotliński i jeden z jego współpracowników - za nielegalne posiadanie broni.

Jeśli zarzuty wobec Kotlińskiego będą związane ze zleceniem zabójstwa, to automatycznie będzie wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie. Prokuratura dziś wyda komunikat w tej sprawie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej