Spółdzielnia Sokolnia w Sosnowcu powstała w 1998 r. Przejęła blisko tysiąc mieszkań zakładowych od likwidowanych kopalń. Budowano ją na bazie mieszkań kopalni Sosnowiec, która zdecydowała, że wydzieli w ten sposób ze swojej działalności administrowanie lokalami. Z czasem do Sokolni dołączano mieszkania innych kopalń. Zakłady przekazały je na rzecz spółdzielni, pod warunkiem że umożliwi wykup mieszkań lokatorom na preferencyjnych warunkach.

Część mieszkańców zaczęła płacić w Sokolni zaliczki na wykup. - W mieszkaniu przeprowadziliśmy gruntowny remont. W spółdzielni powiedziano nam, żeby zebrać wszystkie faktury za prace, materiały. Miały zostać wliczone na poczet wykupu mieszkania. Całą rodziną jedliśmy niedzielny obiad, gdy do drzwi zapukał obcy mężczyzna. "Ryszard S., właściciel mieszkania" - przedstawił się. O mało zawału nie dostaliśmy - wspomina Bożena Radziejewska.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej