Fragmenty listu Ryszarda Bugaja do prezydenta cytował wczoraj portal Onet.pl: "Należę do tej grupy wyborców, którzy - mimo raczej złych doświadczeń z lat 2005-07 - zdecydowali się udzielić w ostatnich wyborach poparcia PiS-owi oraz panu jako kandydatowi tej partii w wyborach prezydenckich". Wyjaśnia, że jego głos oddany na PiS był podyktowany krytyczną oceną ośmiu lat rządów PO-PSL, ale też "nadzieją, że instytucje polityczne będą przekształcane w taki sposób, by elity polityczne były poddane bardziej realnej demokratycznej kontroli". Ale "jego nadzieje gasną". Wylicza "niepokojące zmiany" w Trybunale Konstytucyjnym, mediach publicznych, prokuraturze, Służbie Cywilnej, służbach specjalnych. Dodaje, że działania poprzedników PiS "często odległe były od dobrych demokratycznych standardów". Ale "wprowadzane obecnie zmiany prowadzą do zawłaszczenia instytucji państwa przez aparat rządzącej partii".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej