Pani Jolanta mieszka w czteropiętrowym budynku na warszawskim Gocławku. Wokół domki jednorodzinne, z kominów jednego regularnie leci gryzący, żółty dym. - Gołym okiem widać, że palą odpady, ale jak wzywaliśmy straż miejską, to przyjeżdżali, patrzyli, jak się kopci, i odjeżdżali. Nawet nie weszli na posesję - opowiada.

Problem z kopcącym sąsiadem ma nie tylko zimą, ale też latem. - Pierwszy raz straż miejską wezwaliśmy trzy lata temu. Później jeszcze kilka razy wzywaliśmy strażników i zawsze kończyło się tak samo - żadnej pomocy.

Rekord w Europie

Powietrze w Polsce jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych w Europie. W grudniu 2015 r. Komisja Europejska pozwała za to Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE, bo od dekady nie przestrzegamy unijnych norm. Grożą nam 4 mld zł kary.

Najwięcej zanieczyszczeń pochodzi z dymu z kominów oraz spalin samochodowych. Rocznie w Warszawie 350 osób umiera z tego powodu na nowotwór płuc, a 1,8 tys. zapada na choroby krążenia i układu oddechowego - to wnioski z analiz Wojskowego Instytutu Medycznego i Politechniki Warszawskiej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej