Obiecywał "nową narrację". Jak mówiła rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek, "wreszcie ta narracja medialna, z którą my się nie zgadzamy, przestanie istnieć. I przebijemy się z tym, co robimy, do Polaków w sposób rzetelny". I się przebili. Dzięki nowym prezenterom, reporterom i komentatorom.

Wiceminister kultury Krzysztof Czabański, który nadzoruje przejmowanie mediów publicznych przez PiS, mówił przed wyborami: "Ci, którzy śledzą media niezależne, wiedzą, jaka jest rzeczywistość, ale zorientowani dotąd na mainstream przeżyją szok.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej