Informacje o zawieszeniu rekrutacji MNiSW podało 28 grudnia. Resort w oficjalnym komunikacie poinformował, że chętni się nie zgłaszają, za to wpływa wiele pytań dotyczących programu "Studia dla wybitnych".

Na czym dokładnie miał polegać zawieszony program? Został ogłoszony i przyjęty przez Sejm w tamtym roku. Był skierowany do studentów drugiego stopnia i stanowił odpowiedź na pomysł premier Ewy Kopacz, która zapowiedziała w swoim exposé, że Polska będzie finansować naukę najlepszym studentom na renomowanych zagranicznych uczelniach. Program miał trwać 10 lat i kosztować 336 mln zł. Według szacunków resortu nauki skorzystałoby z niego ok. 700 studentów. Pierwsi mieli wyjechać i uczyć się na koszt państwa na uczelniach z czołówki tzw. listy szanghajskiej w 2016 roku. Samodzielne utrzymanie się na tych uczelniach - według szacunków MNiSW - średnio przekracza koszt 200 tys. zł rocznie. Studenci mieli nie zwracać zainwestowanych w nich pieniędzy, jeśli będą odprowadzali w Polsce składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne przez 5 lat. Na wyrównanie rachunków mieli dostać 10 lat od ukończenia zagranicznej uczelni. Mogli się też "rozliczyć" z państwem, robiąc w Polsce doktorat.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej