PAWEŁ WROŃSKI: Zobaczyłem pana na przedświątecznej pikiecie Komitetu Obrony Demokracji przed Sejmem. I zastanawiam się, czy jest pan "uprzywilejowany", jest pan "z PO, z Nowoczesnej", bo o innych określeniach ze strony Jarosława Kaczyńskiego przez grzeczność nie wspomnę.

KAROL MODZELEWSKI*: Komitet Obrony Demokracji to ani Petru, ani Platforma Obywatelska. Takie banialuki to rządzący mogą opowiadać w Telewizji Trwam najbardziej łatwowiernym wyborcom. Postrzegam KOD jako masowy ruch obywatelski.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej