Postępowanie w jego sprawie toczyło się od ponad roku. Korespondent MIA (Międzynarodowej Agencji Informacyjnej) "Rossija Siegodnia" (wcześniej RIA Nowosti) najpierw stracił akredytację resortu spraw zagranicznych. Później zostało wszczęte postępowanie o jego wydalenie. Decyzję nakazującą opuszczenie kraju przez Rosjanina wydał pod koniec listopada Polski Urząd ds. Cudzoziemców. Swiridow miał 30 dni na opuszczenie kraju.

W sobotę wieczorem, przed wylotem z warszawskiego lotniska, powtórzył, że jest niewinny, a decyzję polskich władz uważa za niesprawiedliwą. - Oddałem temu krajowi w sumie 18 lat mojego życia i uważam, że taka decyzja wobec mnie jest absolutnie niesprawiedliwa zarówno z prawnego, jak i ludzkiego punktu widzenia.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej