Kamiński jest czwartym po 1989 r. koordynatorem służb - przed nim tę funkcję pełnili Zbigniew Siemiątkowski (rząd SLD, 1997), Janusz Pałubicki (rząd AWS, 1997-2001) i Zbigniew Wassermann (rząd PiS, 2005-07). Idea urzędu koordynatora wzorowana jest na podobnych urzędach w krajach NATO i UE.

W sytuacji gdy służby specjalne nie podlegają żadnemu resortowi, ktoś w imieniu rządu musi je nadzorować. Tak też stało się w Polsce, gdy SLD wyprowadziło Urząd Ochrony Państwa ze struktur MSW.

Przez dwie kadencje rządów PO-PSL koordynatora nie było, funkcję nadzorcy służb pełnił Jacek Cichocki, umocowany przy kancelarii premiera, nie kierował on osobnym urzędem, tylko pracami Kolegium ds. Służb Specjalnych, ciała niższej rangi.

Teraz Mariusz Kamiński na razie nie ma jeszcze swojego urzędu, ale rozporządzenie premier Szydło z 18 listopada wydaje się wstępem do powołania takiej struktury.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej