"PiS ma nr 1. Bartoszewski nie chciał być chowany przez innego prezydenta. Normalnie Bóg zaczyna uśmiechać się do Polaków" - to komentarz Muszyńskiego, 51-letniego konstytucjonalisty, doktora habilitowanego, wykładowcy dwóch warszawskich prywatnych uczelni, od dwóch tygodni zastępcy przewodniczącego Trybunał Stanu, odnośnie do śmierci prof. Władysława Bartoszewskiego. Bartoszewski wiosną poparł prezydenta Bronisława Komorowskiego, mówiąc, że chce być przez niego pochowany.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej