Navjot Sawhney jest Brytyjczykiem pochodzenia hinduskiego. Mieszka w Bristolu, z wykształcenia jest inżynierem. Na fotografiach uśmiechnięty mężczyzna w turbanie. To nakrycie głowy jest znakiem rozpoznawczym sikhów - wyznawców piątej religii świata, która wywodzi się z indyjskiego Pendżabu.

Sawhney w wolnym czasie podróżuje - w ciągu 12 miesięcy roku stara się odwiedzić 12 państw. Swoje podróże dokumentuje na fotoblogu "Nav's Project 365", który można znaleźć na Facebooku i Instagramie. W ubiegły piątek przyleciał do Krakowa razem ze swoim najlepszym przyjacielem.

"Celem naszej podróży jest założony przez nazistów obóz koncentracyjny Auschwitz" - informował swoich fanów na Facebooku. Opowiadał, że chciał odwiedzić to miejsce od dawna, ale zawsze brakowało mu odwagi. W Polsce okazało się jednak, że wizytę w dawnym obozie...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.