Sondaż został przeprowadzony w dniach 28-29 listopada. Udział w nim wzięło 1,1 tys. respondentów.

Z badania wynika, że najmniej o demokrację boją się ludzie młodzi - w wieku 18-24 lat. Wśród nich zagrożenia dla demokratycznego ustroju nie widzi 44 proc. respondentów, a obawia się o jego los 38 proc. badanych. We wszystkich pozostałych grupach wiekowych - pisze "Rzeczpospolita - pesymiści stanowią ponad połowę.

Największy pesymizm według dziennika panuje w dużych miastach. Zagrożenie dla demokracji dostrzega tam 70 proc. badanych. Ale na wsi nastroje również nie są najlepsze - o demokrację obawia się tu 52 proc. osób. Największymi optymistami, jak wynika z sondażu, są mieszkańcy średnich miast, liczących od 50 do 250 tys. mieszkańców. Tam zagrożenia dla demokracji nie dostrzega 51 proc. badanych. Jeżeli chodzi o preferencje polityczne respondentów, to widać, że największą trwogę odczuwają wyborcy Nowoczesnej. W tej grupie zagrożenie dla demokracji dostrzega aż 90 proc. respondentów. W grupie zwolenników PO obawy odczuwa 59 proc. badanych. Nieustraszeni są natomiast wyborcy Pawła Kukiza. Tutaj o los demokracji nie lęka się aż dwie trzecie osób. Nawet wśród wyborców PiS optymistów jest mniej - 59 proc.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej