Spekulacje na temat dymisji Wojtunika pojawiały się wczoraj od rana. Pozostawanie szefa CBA na stanowisku było solą w oku dla Mariusza Kamińskiego, nowego koordynatora służb skazanego nieprawomocnie na trzy lata więzienia za nadużycie władzy w służbach. Wieczorem Paweł Wojtunik podał się do dymisji. - Wiedział, że nie ma szans, a chciał ochronić swoich ludzi - mówi współpracownik szefa Biura. Z Wojtunikiem mają odejść też jego zastępcy i część szefów delegatur.

CBA to jedyna służba, w której szefów obowiązuje kadencyjność, Wojtunik miał jeszcze być dwa lata na stanowisku. Jednym ze sposobów wcześniejszego zwolnienia było ewentualne pozbawienie go certyfikatu dostępu do tajemnic państwowych. I taki właśnie zamiar zrealizował Piotr Pogonowski, kolega Kamińskiego i nowy szef ABW, służby, która wydaje i weryfikuje certyfikaty. Według źródeł "Wyborczej" Pogonowski odsunął od decyzji w tej sprawie dyrektorów odpowiedzialnych za procedury dopuszczenia i zarządził wszczęcie postępowania, które miało się zakończyć odebraniem Wojtunikowi certyfikatu. Ten nie chciał na to czekać i złożył dymisję.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej