Po 1989 roku Bytom znalazł się w trudnej sytuacji. Z powodu rabunkowego wydobycia węgla miasto coraz bardziej niszczało. Upadły kolejne zakłady pracy - pięć kopalń, dwie huty oraz wiele firm z nimi współpracujących. W efekcie tych przemian pracę straciło od 30 do 50 tys. osób!

Jedyną kopalnią w mieście, która wciąż fedruje, jest KWK Bobrek-Centrum (dla Bobrka koncesja pozwala na wydobycie węgla do 2026 roku, a dla Centrum - do 2017 roku). Węgiel jest dzisiaj wybierany spod jednej piątej obszaru miasta, przede wszystkim pod dzielnicami Karb i Miechowice.
Pozostało 96% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej