Pod pismem podpisał się dyrektor departamentu finansowego MKiDN Wojciech A. Kwiatkowski.

"Sądząc z opisów oraz słów samej reżyser, mamy tu do czynienia z pornografią w rozumieniu pełnym i dosłownym. Zamiar tym bardziej szokuje, że w przedstawieniu mają wziąć udział także nieletni wykonawcy. Organizatorzy co prawda deklarują, że ci ostatni zostaną oddzieleni od scen seksu, ale nawet jeśli tak będzie, problem pozostaje" - czytamy w komunikacie.

Minister powołuje się na "liczne i zdecydowane protesty" organizacji społecznych oraz planowane demonstracje.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej